do kasy suma: 0,00 zł

Frazeologizm - co to jest i skąd biorą się związki frazeologiczne w języku polskim

Frazeologizm - co to jest i skąd biorą się związki frazeologiczne w języku polskim

Siedzisz przy herbacie z kimś i rzucasz bez namysłu: "No to co, przyjął twoją propozycję?" - "Gdzie tam, umył ręce i tyle". Obydwoje wiecie, o co chodzi. Nikt nie dopytuje, dlaczego umycie rąk miałoby oznaczać odmowę odpowiedzialności - bo to po prostu wiadomo. Tak właśnie działa język sklejony przez wieki z obrazami, metaforami i historiami, które rozumiemy niemal instynktownie. Frazeologizmy to właśnie takie gotowe połączenia wyrazów, które nosimy w pamięci i wyciągamy w odpowiednim momencie. A skąd się wzięły i co tak naprawdę mówią o języku? To jest dopiero ciekawa historia.

Związek frazeologiczny - definicja i istota

Frazeologizm, zwany też związkiem frazeologicznym, to utarte połączenie wyrazów, którego znaczenie jest przenośne i nie wynika bezpośrednio z sumy znaczeń poszczególnych słów. Innymi słowy: nie rozumiesz "krokodylích łez" dlatego, że rozumiesz słowo "krokodyl" i słowo "łzy". Rozumiesz ten zwrot, bo jest od dawna zakorzeniony w języku i kulturze jako całość - jako jedna jednostka znaczeniowa, a nie zlepek przypadkowych wyrazów.

Frazeologia to dział językoznawstwa zajmujący się właśnie takimi połączeniami. Językoznawcy - od lat zbierający je w słownikach frazeologicznych - wskazują, że frazeologizmy to coś pośredniego między słowem a zdaniem. Są wielowyrazowe, ale zachowują się jak pojedyncze jednostki znaczeniowe. Stąd ich osobne miejsce w nauce o języku i osobne hasła w słowniku frazeologicznym.

Ważne jest też to, że związki frazeologiczne są utrwalone - nie wymyślasz ich na bieżąco, ale przejmujesz gotowe z tradycji. Dlatego mówi się o nich jako o połączeniach wyrazowych stabilnych, odpornych na zmiany. "Siódme niebo" nie zmienia się na "ósme niebo", "niedźwiedzia przysługa" nie staje się "lisią przysługą" - bo tak po prostu nie działa frazeologia. Jej siłą jest powtarzalność i rozpoznawalność.

Podział frazeologizmów ze względu na budowę

Frazeologizmy różnią się między sobą nie tylko pochodzeniem, ale też budową. Klasyczny podział frazeologizmów wyróżnia trzy podstawowe typy - i warto je znać, bo pojawiają się zarówno w szkolnych podręcznikach, jak i w poradni językowej.

Wyrażenia to połączenia bez czasownika - np. "czarna owca", "gruba ryba", "zimna krew". Funkcjonują jak rozbudowane określenia, często zestawiając przymiotnik z rzeczownikiem lub kilka rzeczowników ze sobą. Łączą się z resztą zdania przez wyrazy zależne.

Zwroty zawierają czasownik i tworzą grupę werbalną - np. "wziąć nogi za pas", "porywać się z motyką na słońce", "zbić kogoś z pantałyku". Opisują działanie lub stan i są chyba najliczniejszą grupą frazeologizmów w polszczyźnie. Tu też należy "zjeść z kimś beczkę soli" - bo prawdziwa znajomość buduje się latami.

Frazy to już całe zdania - przysłowia, porzekadła, sentencje i maksymy. "Kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada", "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło" - to właśnie frazy. Zamknięte, samodzielne, niosące konkretną myśl. Porzekadło różni się od przysłowia tym, że zazwyczaj nie ma wyraźnego charakteru dydaktycznego - jest obserwacją, nie nauką.

Istnieje też podział frazeologizmów ze względu na stopień łączliwości: związki stałe (których nie można zmieniać bez utraty sensu), związki łączliwe (dopuszczające pewne warianty kontekstowe) i połączenia swobodne. "Pięta Achillesa" to związek stały - nie zastąpisz "pięty" inną częścią ciała. Związki łączliwe mają większą elastyczność - "ryba w wodzie" może się pojawić w różnych konfiguracjach składniowych, choć i tu zbyt wiele nie zmienisz.

Źródła związków frazeologicznych - skąd to wszystko pochodzi

Jednym z najciekawszych aspektów frazeologii jest właśnie geneza - skąd w języku tyle gotowych obrazów? Odpowiedź prowadzi w kilka stron naraz.

Mitologia to bodaj najobfitsze źródło związków frazeologicznych w języku polskim - i nie tylko polskim. Wystarczy spojrzeć na kilka przykładów: "pięta Achillesa" (słaby punkt - bo Achilles był nieuchwytny wszędzie poza piętą, którą trzymała go matka zanurzając w Styksie), "syzyfowa praca" (trud bez końca i bez rezultatu - jak skazanie Syzyfa na wieczne wtaczanie głazu pod górę), "stajnia Augiasza" (ogromny bałagan wymagający gigantycznego wysiłku - od legendy o stajniach, które Herakles oczyścił w jeden dzień, przekierowując rzekę), czy "nić Ariadny" (wyjście z trudnej sytuacji - od mitycznej nici, która pomogła Tezeuszowi wydostać się z labiryntu). Kto chce naprawdę rozumieć te frazeologizmy, ten musi znać historię za nimi - i po to właśnie warto sięgać po książki o mitologii, bo bez tła połowa sensu ucieka.

Biblia to drugie wielkie źródło. "Umywać ręce" (nie brać odpowiedzialności - jak Piłat przed ukrzyżowaniem), "krokodyle łzy" (fałszywy żal), "sądny dzień" (moment ostatecznego rozrachunku), "rzeź niewiniątek" (masowe cierpienie niewinnych) - to tylko ułamek frazeologizmów, które weszły do języka z kultury chrześcijańskiej. Przez wieki Biblia była tekstem powszechnie czytanym, cytowanym i komentowanym, więc jej obrazy naturalnie przenikały do codziennej mowy i tam zostały na dobre.

Historia i literatura też zostawiły swój ślad. "Dantejskie sceny" (piekielny chaos i groza - od Dantego i jego "Boskiej komedii"), "trąba jerychońska" (bardzo głośny głos - od biblijnych murów Jerycha), "poszło jak z płatka" czy "makiem zasiał" - część frazeologizmów to po prostu skrystalizowane obserwacje z życia codziennego minionych epok, kiedy obraz siania maku czy podmiejskich stajni był dla każdego zrozumiały.

Funkcje związków frazeologicznych w języku

Po co w ogóle używamy frazeologizmów, skoro moglibyśmy powiedzieć wprost? Tu właśnie kryje się ich wartość. Frazeologizmy nadają wypowiedzi wymiar obrazowy i metaforyczny - zamiast suchej informacji dostajemy żywy obraz. "Porywać się z motyką na słońce" mówi więcej niż "próbować czegoś niemożliwego" - bo ma w sobie tę konkretną, nieco komiczną wizję człowieka wymachującego narzędziem ogrodniczym w stronę słońca. Brzmi? Brzmi.

Poza tym związki frazeologiczne skracają wypowiedź i zagęszczają jej treść. "Niedźwiedzia przysługa" to dwa słowa zamiast całego zdania wyjaśniającego, że ktoś chciał pomóc, a tylko zaszkodził. "Poszło jak z płatka" - trzy słowa zamiast opisu przebiegu działania. Frazeologizmy to język w trybie oszczędnym - ekonomiczny, ale obrazowy. Dlatego tak chętnie wzbogacają język potoczny, literacki i publicystyczny jednocześnie.

Są też nośnikami kultury - używając frazeologizmów, odwołujemy się do wspólnej pamięci zbiorowej, do tych samych historii i obrazów. Stąd ich znajomość jest tak ważna dla rozumienia nie tylko języka codziennego, ale i literatury pięknej, w której pojawiają się nieustannie - od średniowiecznych kazań po współczesną prozę. Czy wiecie, że wiele frazeologizmów, które dziś brzmią jak zupełnie zwykłe wyrażenia, kilkaset lat temu były żywymi odniesieniami do konkretnych wydarzeń, osób lub tekstów? Język nosi w sobie warstwy czasu - i frazeologia jest chyba jednym z najlepszych tego przykładów.

To może Cię zainteresować:

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium