do kasy suma: 0,00 zł

Sarmatyzm - sarmacki mit, który ukształtował polską szlachtę

Sarmatyzm - sarmacki mit, który ukształtował polską szlachtę

W szkole to jedno z tych haseł, które pojawiają się gdzieś między barokiem a oświeceniem i giną w zalewie dat. W rzeczywistości sarmatyzm to zjawisko, które na ponad dwieście lat określiło sposób myślenia, ubierania się i kłócenia polskiej szlachty. Ideologia, obyczajowość, estetyka - wszystko w jednym. I choć dziś bywa traktowany z przymrużeniem oka, trudno zrozumieć historię Rzeczypospolitej bez tego słowa.

Skąd wzięli się sarmaci - pochodzenie mitu

Cała historia zaczyna się od pewnego nieporozumienia. W starożytności między Wołgą a Donem żyło koczownicze plemię Sarmatów - waleczne, dumne i wolnościowe. Już w XV wieku kronikarz Jan Długosz zasugerował, że polska szlachta pochodzi od tego antycznego ludu. Pomysł podchwycili inni - Maciej Miechowita, Marcin Kromer, Marcin Bielski, a później Alessandro Guagnini w dziele Sarmatiae Europeae descriptio.

Mit sarmacki brzmiał mniej więcej tak: szlachta nie pochodzi od Słowian (bo to brzmiało zbyt pospolicie), lecz od walecznego plemienia z antycznych stepów czarnomorskich. Szlachectwo jest wrodzone, a żaden mieszczański dorobkiewicz nie ma prawa się z nim równać. Pojęcie sarmatyzmu rosło przez XVI wiek, aż w okresie baroku stało się pełnoprawną ideologią stanu szlacheckiego.

Co wyznawali sarmaci - ideologia i myśl polityczna

Sarmatyzm to nie tylko kontusz i wąsy. To cały system przekonań o tym, jak powinno wyglądać państwo i życie codzienne. Sarmaci wierzyli w kilka rzeczy jednocześnie - i potrafili nie zauważać, że niektóre z nich wzajemnie się wykluczają.

Przede wszystkim: umiłowanie wolności. Złota wolność szlachecka, liberum veto, prawo do konfederacji - wszystko wynikało z przekonania, że wolny szlachcic nie podlega nikomu poza Bogiem i prawem. Ustrój Rzeczypospolitej miał być najlepszy na świecie, a konfederacja warszawska z 1573 roku, gwarantująca wolność wyznania, pięknym tego przykładem - choć z czasem tolerancja religijna ustąpiła miejsca czemuś innemu.

Bo drugim filarem był żarliwy katolicyzm. Polska jako przedmurze chrześcijaństwa - hasło powtarzane zwłaszcza po zwycięstwach Jana III Sobieskiego - stało się częścią sarmackiej tożsamości. Religijność łączyła pobożność z rubaszną codziennością (rano msza, wieczorem uczta - i jedno drugiemu nie przeszkadzało).

Do tego dochodziła miłość do ojczyzny - przywiązanie do ziemi, tradycji, swojskości. Prostota życia ziemiańskiego, daleko od cudzoziemskich mód. Przynajmniej w teorii - bo magnaci potrafili żyć z rozmachem, o którym powieści historyczne opowiadają z detalami.

Kultura sarmacka - od kontusza po portrety trumienne

Sarmatyzm miał swój własny styl - dosłownie. Strój szlachecki (kontusz, żupan, pas kontuszowy, szabla) stał się elementem tożsamości. Kto nie nosił kontusza, ten w oczach sarmaty był cudzoziemcem albo zdrajcą tradycji.

Chyba najbardziej charakterystycznym zjawiskiem kultury sarmackiej są portrety trumienne - malowane na blasze wizerunki zmarłych, umieszczane na trumnach podczas pogrzebu. Portret miał oddawać prawdziwe rysy twarzy - nie idealizować. Portret Stanisława Antoniego Szczuki to jeden z bardziej znanych przykładów. Dziś takie portrety można zobaczyć w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie.

poezji polskiej tamtego okresu sarmatyzm znalazł wyraz w twórczości Wacława Potockiego - poety jednocześnie pobożnego i sarkastycznego. Jego Moralia to gorzka satyra na wady szlachty polskiej. Z kolei pamiętnik Jana Chryzostoma Paska daje żywy (choć subiektywny) obraz staropolskiej obyczajowości - piśmiennictwo pamiętnikarskie pozostaje jednym z najcenniejszych źródeł wiedzy o epoce od XVI do XVIII wieku.

Schyłek sarmatyzmu - od tradycjonalizmu do ksenofobii

Każda ideologia ma swój złoty wiek i upadek. Sarmatyzm od połowy XVIII wieku coraz bardziej kostniał. Tradycjonalizm zamienił się w zacofanie, prostota - w niechęć do nowości, a ksenofobia stała się normą. Czasy saskie przyniosły obraz sarmaty jako pieniacza i ciemnogrodzca - nie całkiem niesprawiedliwy.

Krytycy polskiego oświecenia widzieli w sarmatyzmie główną przyczynę upadku państwa polskiego. Konfederacja barska - ostatni wielki zryw sarmackiego ducha - zakończyła się klęską.

Paradoks polega na tym, że w XIX wieku sarmackie wartości wróciły w zmienionej formie. Mickiewicz w Panu Tadeuszu stworzył nostalgiczny obraz szlacheckiego świata, a Sienkiewicz w Trylogii uczynił z sarmaty bohatera narodowego. Sarmacja umarła - ale mit sarmacki żyje do dziś, gdzieś między dumą a autoironią.

Jeśli interesuje was literatura XVI-XVIII wieku - staropolskie teksty, barokowe wydania czy pamiętniki - warto zaglądać do Antykwariatu Grochowskiego. Codziennie dodawane są nowe pozycje, a wśród nich zdarzają się egzemplarze, których próżno szukać gdzie indziej.

To może Cię zainteresować:

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium